Uncategorized

Barcelona w ogniu

Trwające zamieszki patriotyczne w Barcelonie wpływają w znacznej mierze na sport. Pojawił się nawet pomysł, by najbliższe El Clasico przenieść z Camp Nou na Santiago Bernabeu. Byłby to kolejny pstryczek dla katalońskich kibiców.

Problemy i strajki w całym regionie

Aby zrozumieć, dlaczego ulice Barcelony zamieniły się niemal w strefę wojny, należy cofnąć się przynajmniej do 1 października 2017 roku. Wówczas w Katalonii zorganizowano niepodległościowe referendum. Jego wyniki nie miały mocy prawnej, jednak hiszpański rząd brutalnie stłumił wszelkie manifestacje. Niedługo później do aresztu trafili liderzy ruchów separatystycznych, którzy w poniedziałek usłyszeli wyroki od 9 do 13 lat pozbawienia wolności. Doprowadziło to do wybuchu ogromnych protestów w całej Katalonii. Długo toczyły się one w pokojowej atmosferze, ale we wtorek wieczorem doszło do poważnych starć manifestantów z policją, a premier Hiszpanii, Pedro Sanchez, otwarcie mówi, że „w sprawie Katalonii nie wyklucza żadnego rozwiązania”. Nie da się przewidzieć, jak rozwinie się sytuacja, jednak wiemy już, że wydarzenia w regionie mają duży wpływ na sport.

Problemy i strajki w całym regionie

Tuż po wyroku sądu najwyższego wiele katalońskich instytucji sportowych (jak np. federacja piłkarska czy związek piłkarzy ręcznych) zawiesiło działanie. RCD Espanyol, który historycznie był uważany za klub bardziej hiszpański, w komunikacie pisał o „pełnym szacunku dla wyroku sądu”. Zupełnie inne słowa zawierała informacja opublikowana przez FC Barcelona. – To dialog, a nie kary więzienia, są rozwiązaniem problemu – czytaliśmy w oświadczeniu, w którym klub zapewniał o wsparciu dla rodzin polityków. W wyniku konfliktu Duma Katalonii zawiesiła wszelkie aktywności instytucjonalne, w tym np. uczczenie 40-lecia La Masii, a jej piłkarze (jak Gerard Pique czy Sergi Roberto) głośno opowiadali się po stronie skazanych polityków. Na sobotni mecz z Eibarem (godz. 13) Barca musi wylecieć już w czwartek, bo na piątek w regionie zaplanowano strajk generalny i pojawiłyby się kłopoty z podróżą. W piątek w stolicy Katalonii ma się odbyć też mecz koszykarzy Blaugrany z Albą Berlin. Barca chciała go przełożyć z uwagi na niestabilną sytuację polityczną, ale działacze Euroligi odrzucili wniosek i nakazali zapewnić wszelkie środki bezpieczeństwa.